RZ STUDIO
wtorek, 27 kwietnia 2010
Paulina
Z racji tego, że nie do końca czuję klimat pracy w studio i wolę wybrać się gdzieś na powietrze, gdzie światła zastanego pod dostatkiem, zabraliśmy Paulinę w miasto. Zaczęliśmy od schodów przy miejskim lodowisku a potem na chwilę "wpadliśmy" do pobliskiego parku, gdzie urzekło mnie jedno rozłożyste drzewo. Piękna dziewczyna, śliczna pogoda... zdjęcia robiły się same :)
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Magda i Paweł fotek kilka
Wybrałam swoje ulubione ujęcia z sesji warsztatowej i pobawiłam się trochę z obróbką. Starałam się dopieścić każde zdjęcie w inny sposób. Zapraszam do komentowania :)
środa, 21 kwietnia 2010
Powarsztatowo
Piszę na gorąco, bo wczoraj około 23 dotarłam do domu po repoglamourowych warsztatach u Kaliny i Adama i nie łudzę się nawet, że wpis będzie uporządkowany i przemyślany. Jak to kobiety, myślę głównie emocjami... tym razem nie będzie inaczej ;)
Kalinę "znam" a raczej podglądam od tak dawna, że trudno mi sobie przypomnieć kiedy to się zaczęło ale doskonale pamiętam jej pierwszą stronę z "czekoladową" dziewczyną, na którą trafiłam i w której zakopałam się po uszy. Było to jakieś 6-7 lat temu. Kalina była fotografem, od którego wszystko się zaczęło, później rozpoczęła się moja fascynacja pracami Adama, którego wyłowiłam na forum nikona (btw. na początku sądziłam, że ta postać z avatara z białymi gołąbkami oddaje rzeczywistą naturę Adama i minęło dużo czasu zanim mnie olśniło, sorry Adam ;) ) Na fali pojawiających się warsztatów było dla mnie jasne, że jesli już zdecyduję się na udział w takowych, to tylko u tej pary. A para to niebanalna ... jak stare dobre małżeństwo - jedno zaczyna zdanie, drugie kończy, nie mogą powstrzymać się od delikatnych złośliwości pod swoim adresem, podobni w ogóle a jednocześnie tak różni w szczególe... świetna mieszanka!
Co do warsztatów stricte... myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Wiele poruszanych zagadnień było mi znanych chociażby z własnego doświadczenia, inne okazały się zupełną nowością. Przyjemna fuzja tego, co już wiem a czego nie byłam pewna z tym, co nowe i nieokiełznane :) Wnioski na przyszłość zostały wyciągnięte.
Poniżej Kalina w modlitwie o otwarte głowy warsztatowiczów i nieustające dobre humory ;)
Podziękowania dla naszej dzielnej zakochanej pary Magdy i Pawła :)
Kalinę "znam" a raczej podglądam od tak dawna, że trudno mi sobie przypomnieć kiedy to się zaczęło ale doskonale pamiętam jej pierwszą stronę z "czekoladową" dziewczyną, na którą trafiłam i w której zakopałam się po uszy. Było to jakieś 6-7 lat temu. Kalina była fotografem, od którego wszystko się zaczęło, później rozpoczęła się moja fascynacja pracami Adama, którego wyłowiłam na forum nikona (btw. na początku sądziłam, że ta postać z avatara z białymi gołąbkami oddaje rzeczywistą naturę Adama i minęło dużo czasu zanim mnie olśniło, sorry Adam ;) ) Na fali pojawiających się warsztatów było dla mnie jasne, że jesli już zdecyduję się na udział w takowych, to tylko u tej pary. A para to niebanalna ... jak stare dobre małżeństwo - jedno zaczyna zdanie, drugie kończy, nie mogą powstrzymać się od delikatnych złośliwości pod swoim adresem, podobni w ogóle a jednocześnie tak różni w szczególe... świetna mieszanka!
Co do warsztatów stricte... myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Wiele poruszanych zagadnień było mi znanych chociażby z własnego doświadczenia, inne okazały się zupełną nowością. Przyjemna fuzja tego, co już wiem a czego nie byłam pewna z tym, co nowe i nieokiełznane :) Wnioski na przyszłość zostały wyciągnięte.
Poniżej Kalina w modlitwie o otwarte głowy warsztatowiczów i nieustające dobre humory ;)
Podziękowania dla naszej dzielnej zakochanej pary Magdy i Pawła :)
piątek, 19 marca 2010
Magda studyjnie
W temacie ślubów nie dzieje się za dużo, głównie spotkania z potencjalnymi klientami.
Na marginesie w tym roku zostaliśmy zaskoczeni wzmożonym zainteresowaniem usługami foto i wideo już na kolejny sezon! Wyjątkowo dużo par szuka z tak dużym wyprzedzeniem fotogafa i kamerzysty a ci zdecydowani już podpisują umowy. Mowa nie tylko o nas ale i o naszych znajomych. I słusznie. Bo ci niezdecydowani czy czekający na ostatnią chwilę mogą się rozczarować. Przykładowo niedawno mieliśmy telefon od jednego pana, który zapytał o dosyć popularny termin, który mieliśmy niestety zajęty i to od dawna :/ Usłyszeliśmy tylko westchnienie, że "no tak, wszyscy odpowiadają, że zajęty". Tak więc drodzy Młodzi... lepiej wcześniej niż później ;)
A wracając do tematu posta... Z racji tymczasowego zastoju w temacie ślubów, postanowiliśmy zaprosić do naszego quasi-studia modelki i spróbować swoich sił w fotografii studyjnej. Jako pierwszą skusiłam Magdę. Powiem szczerze, że fotografowanie modelki to zupełnie co innego niż zakochane i wpatrzone w siebie pary ;) Jeszcze sporo nauki przede mną ale... pierwsze koty za płoty. Z każdym kolejnym razem będzie lepiej. Podziękowania dla Magdy za cierpliwość i otwartość :)
Na marginesie w tym roku zostaliśmy zaskoczeni wzmożonym zainteresowaniem usługami foto i wideo już na kolejny sezon! Wyjątkowo dużo par szuka z tak dużym wyprzedzeniem fotogafa i kamerzysty a ci zdecydowani już podpisują umowy. Mowa nie tylko o nas ale i o naszych znajomych. I słusznie. Bo ci niezdecydowani czy czekający na ostatnią chwilę mogą się rozczarować. Przykładowo niedawno mieliśmy telefon od jednego pana, który zapytał o dosyć popularny termin, który mieliśmy niestety zajęty i to od dawna :/ Usłyszeliśmy tylko westchnienie, że "no tak, wszyscy odpowiadają, że zajęty". Tak więc drodzy Młodzi... lepiej wcześniej niż później ;)
A wracając do tematu posta... Z racji tymczasowego zastoju w temacie ślubów, postanowiliśmy zaprosić do naszego quasi-studia modelki i spróbować swoich sił w fotografii studyjnej. Jako pierwszą skusiłam Magdę. Powiem szczerze, że fotografowanie modelki to zupełnie co innego niż zakochane i wpatrzone w siebie pary ;) Jeszcze sporo nauki przede mną ale... pierwsze koty za płoty. Z każdym kolejnym razem będzie lepiej. Podziękowania dla Magdy za cierpliwość i otwartość :)
wtorek, 16 lutego 2010
Wyłączność
Wyłączność to tytuł filmu realizowanego przez Lubelską Grupę Filmową w drugiej połowie sierpnia na lubelskiej Starówce. Wraz z kolegami z Eikony robiliśmy za statystów, dzierżąc w dłoniach nasze aparaty, udając paparazzi a w przerwach zaśmiewając się do łez ;) Niestety nie byłam na premierowym pokazie filmu i żałuję, bo ponoć nieźle skakałam tam ze swoim nikonem :D A już tak na powaznie - praca przy filmie interesowała mnie na długo przed fotografią, więc miałam ogromną radochę z możliwości uczestniczenia w takim przedsięwzięciu i podglądania ekipy. Udało mi się popełnić parę fajnych fotek. I mam nadzieję, że to nie ostatni raz ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































