Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia rodzinna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia rodzinna. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 czerwca 2011

E&M w oczekiwaniu na Oliviera :)

Ewcię i Mariusza znają z pewnością wszyscy wierni obserwatorzy bloga i naszej strony Co tu dużo opowiadać... Poznaliśmy się, gdy szukali fotografa i kamerzysty na swój ślub, polubiliśmy się i spotykamy się jak tylko czas pozwala. Tym razem w ostatniej prawie chwili zdecydowali się na sesję ciążową, która do końca stała pod znakiem zapytania, bo Ewcia już jest na finiszu. A nasze śmiechy w trakcie mogły jeszcze dodatkowo przyśpieszyć akcję ;)
Spędziliśmy popołudnie w wybornym towarzystwie i w pieknych okolicznościach przyrody a efektem są gorące, bo dzisiejsze zdjęcia z sesji. Po więcej zapraszam za jakiś czas.
piątek, 29 października 2010

Kilka zdjęć słodkiego Kacperka

Dzisiaj gościliśmy u nas Kacperka z rodzicami. I choć wpadli do nas zaledwie na godzinkę, wypić herbatkę i przypomniec nam, jak to jest, gdy w domu króluje 3-miesięczny słodziak, to nie mogłam powstrzymać się od zrobienia kilku zdjęć. Rzadko mam okazję fotografować dzieci ale pomalutku przygotowuję się do tego, żeby podjąć to wyzwanie ;) Pozdrowienia dla całej trójki :)
wtorek, 10 sierpnia 2010

Chrzest Mani

Zapowiedź reportażu z chrztu Mani w postaci tryptyku rodzinnego mogliście zobaczyć wcześniej. Dziś parę zdjęć z tego nietypowego w oprawie wydarzenia, ponieważ uroczystość miała kameralny i "domowy" charakter. Bez pośpiechu i na luzie, miło i sympatycznie... Mania to dziewczynka z charakterem a przy tym słodka i spokojna. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia :)
Zapraszam do oglądania i komentowania ;)

poniedziałek, 26 lipca 2010

Tryptyk rodzinny

Od czego tu zacząć...
Może od tego, że z Kasią - mamą Mani, którą to przyjmowaliśmy tego niedzielnego popołudnia do grona Chrześcijan, poznałyśmy sie 10 lat temu, kiedy to byłyśmy szalonymi studentkami :) Od tamtego czasu nasze kontakty ograniczały sie niestety tylko do maili i pogawędek na GG, tym bardziej ucieszyłam się, gdy Kasia poprosiła mnie o zrobienie zdjęć z uroczystości chrztu Mani. Był to jeden z nielicznych weekendów, kiedy słońce dało odrobinę oddechu a wiaterek przyjemnie głaskał po twarzy. Mania - najsłodsza dziewczynka, jaką widziałam, choć ma prawie roczek nie zdążyła przywyknąć do takiej liczby "adoratorów", jaka nam towarzyszyła, czemu dawała od czasu do czasu znać. Widac, że dziewczyna da sobie radę w zyciu ;)
Poniżej mały zwiastun z rodzinnej sesji z Manią i pełnym energii Stasiem, który miał ważniejsze sprawy niż pozowanie do zdjecia, co jest dla mnie absolutnie zrozumiałe :)
Kasiu, było mi niezmiernie miło gościć u Was i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce.
Więcej zdjęć z tego dnia już za kilka dni.