RZ STUDIO
niedziela, 27 czerwca 2010
Ewa i Mariusz - zapowiedź
Jeszcze ciepła, bo z wczoraj, zapowiedź ślubna Ewy i Mariusza. Gdy dowiedziałam się, że Ewcia zamiast tradycyjnego welonu na głowę zamierza przypiąć piękną ozdobę z woalką, byłam wniebowzięta ;)
Od wczoraj wiem, że kocham woalki! Zresztą... co będę Wam pisać... wystarczy spojrzeć na Ewcię i już jasne dlaczego :)
wtorek, 15 czerwca 2010
Karola i Marek relacja z minipleneru
W końcu dokopałam się do materiału Karoli i Marka... na początek miniplener, reportaż będzie później. W trakcie wesela opuściliśmy na chwilę bawiące się towarzystwo i pojechaliśmy do mojej ulubionej miejscówki. Musieliśmy się szybko uwijac nie tylko z racji gości ale również ogromnej ilości komarów, od których ciągle się opędzaliśmy. Muszę przyznać, że Karolina była niezwykle dzielna, podczas robienia zdjęć nawet nie drgnęła i odpędzanie od komarów zostawiała sobie na potem, jak już zrobię zdjęcie :D
Początek sesji był raczej tradycyjny i romantyczny ale potem było bardzo wesoło :D
niedziela, 6 czerwca 2010
Karola i Marek - zapowiedź ;)
Dziś nietypowa zapowiedź z reportażu mojej siostry ciotecznej Karolinki i jej wybranka Marka :) W trakcie wesela wyskoczylismy na chwilkę na mini plener. Początek był tradycyjny... kilka zdjęć w zieleni, kilka w ruinach a potem ... niebywałym wzięciem cieszyły się okulary pożyczone od Agi, które oprócz tego, że są fotogeniczne, wprawiają wszsytkich w dobry humor ;) Mam nadzieję, że te zamówione przeze mnie mają taką samą magiczną moc.
Karolinko i Marku wszystkiego dobrego i niech Was szczęście nie opuszcza :D
czwartek, 3 czerwca 2010
Znowu deszcze...
Oprócz tego, że deszcz krzyżuje plany w tym ślubne, przyprawia o ból głowy i kiepski nastrój a także pociąga za sobą tragiczne wydarzenia... jest też częstym tematem fotografii. Nic dziwnego, bo malutki kapuśniaczek jest bardzo malowniczy ;) A co dopiero gęste burzowe chmury wiszące nad miastem niczym gruba puchowa pierzyna.
sobota, 29 maja 2010
Ania i Sylwek - reportaż 1.05.2010
Przedstawiamy reportaż ze ślubu i wesela Ani i Sylwka, którego zapowiedź już widzieliście. Z dużym opóźnieniem pojawia się prezentacja na blogu z racji mojej chwilowej obrazy na komputer, który nie chciał ze mną współpracować i koniecznie chciał zrobic wszystko "po swojemu" ;) Nasi Młodzi w każdym razie materiał już widzieli, odebrali i teraz demokratycznie lub nie wybierają zdjęcia do albumu :)
Dzień ślubu minął nam pod znakiem "będzie deszcz czy nie będzie" ;) Pogoda okazała się dla nas łaskawa ... gdy spadły pierwsze krople deszczu akurat wychodziliśmy z mieszkania Ani. Od razu przypomniałam sobie o parasolce, która została w mieszkaniu... na szczęście. Dzięki temu zauważyliśmy otwarte drzwi balkonowe a dodam, że mieszkanie jest na parterze... Gdy krople deszczu spadły po raz drugi tego dnia, wszyscy w najlepsze bawili się na weselu. Powiem szczerze, że gdyby nie mała awaria prądu (dzięki której zrobiło się bardzo klimatycznie) nawet nie zauważyłabym, że rozpętała się burza :) Było dużo śmiechu i dobrej zabawy, co mam nadzieję, że widac na poniższych zdjęciach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































































